To stereotyp - Polak na obczyźnie na zmywaku. Wielu pracuje tu w bankach czy ma własne biznesy. Zmywak, fabryka czy McDonald to tylko początki. A praca jest inna, nikt nie goni, nikt nie wrzeszczy, śpieszyć się nie trzeba. Ja wyemigrowałam i mam tu firmę i święty spokój z zusem (w Polsce płaciłam niecałe 1100, tu 60 na nasze). Tak więc w moim przypadku emigracja była szansą - na nie wyrzucanie pieniędzy w błoto. No i są tu lepsze warunki życia i rozwoju. I dużo większa kwota wolna od podatku (chyba z 50 000 obecnie na nasze; w Polsce 3091). Nie ma tu też zbędnej papierologii, a urzędnicy mili.
Gdy we wspomnianych telewizjach zaczną pracować rzetelni dziennikarze, być może znowu kupię sobie telewizor. Ostatni wyrzuciłem z powodu mdłości. Ataki nasilały się zwłaszcza podczas oglądania serwisów "informacyjnych". Przy nich dziennik telewizyjny z czasów stanu wojennego, to był amatorski teatrzyk.
Wystarczy być niemcem.Oni nigdy nie mieli dobrze w głowach.