Z tym "ą" zamiast "om" to swoją drogą ciekawe zjawisko jest. Upowszechniło się dopiero w ostatnich latach. Wcześniej internet był wolny od takich błędów, a w każdym razie nie zdarzały się one nagminnie. Zupełnie jakby jedni idioci uczyli się od drugich. Ot, taka fala.
Mam co jeść, mam gdzie spać, mam żonę i dwójkę dzieci (żona nie pracuje).
Nie planuję wyjazdu z kraju. Nie jestem złodziejem, ani przekrętasem.
Pracuję na etacie.
Więc nie pieprz mi, że się nie da. Weź się w końcu do roboty!
Nakładam na Pana mandat w wysokości trzech kilogramów malin, dwóch kilogramów borówek i czterech kilogramów pomidorów. Przyjmuje Pan mandat czy wniosek do sądu?
Kumulacja