Korwin się skończył i teraz nie mający podstawowego pojęcia o polityce młodzi wyborcy popierają kolejnego "zbawcę". Mogę Wam powiedzieć jedno: Nie wygra i nie "zbawi" tego kraju choćbyście się zesrali. A teraz flame on, Wasze minusy i hejty są równie znaczące co populistyczne brednie które łykacie do swoich pustych łbów.
To nie były juwenalia tylko feliniada, na magicznej dzielnicy Felin, zamieszkałej przez Sebixow na zasilkach