Mar_mir, może jest część racji, w tym co piszesz. Dla mnie każdy prawak, to katol. A każdy wierzący, nie tylko katol, to w moim przekonaniu id***a, skoro wierzy w zmyślonych przyjaciół i brednie o cudach, zarachowywaniach i czego tam mu jeszcze drag queen, czyli faceci w s**ienkach nie wymyślą. Ile było wniebowzięć? W czarnej książce mowa o 3, ale wszystkie z ciałem? Po co? Co z nieśmiertelną duszą? Czyli bez ciała to może jedynie pomarzyć, wyśnić, ale do żadnego raju nie zajdzie.
No ale tej drugiej według nich nie ma. Wydaje się wam. A jak opowiadacie o tym co wam się wydaje to Boga szkalujecie. I to tyle w kwestii moralności w pewnej korporacji finansowej.
No niekoniecznie. To jest tak, jakbyś biemdablju kupował tylko na podstawie widoku kufra i ruły wydechowej . Należałoby ocenić także inne walory przed podjęciem ostatecznej decyzji.
Pinokio dajesz dajesz! Môw prawdę bo ci kulfon pęknie, zobacz jak pęcznieje.