:h3h3: No to byś się zdziwił :D Pamiętam taką sytuację jak znajoma ostrzygła Yorka na lato, żeby miało psisko chłodniej. Po wyjściu od psiego fryzjera, York zachowywał się jakby się wstydził- chował się, chodził ukradkiem..., bo inne psy reagowały na niego co najmniej dziwnie... Tak było za każdym razem po fryzjerze. Serio brzmi to dziwnie, ale jest prawdziwe. Znam jeszcze kilka podobnych przypadków. Wniosek z tego taki, że nikt nie lubi jak się z niego robi id**tę :D Bez wyjątki...
7 lat temu zaraz po zdaniu prawka przez głupotę rozwaliłam ojcu lusterko i bałam się, że jak tatuśko się dowie, nie pożyczy mi więcej auta, więc telefonicznie załatwiłam "na już" w mieści odległym od mojego aż 110km i pojechałam z przyklejonym dużym okrągłym różowym lusterkiem :P Minęło kilka lat a tatuś do dzisiaj nie wie o mojej przygodzie :P
Dobra cena, plus 6tys i latasz insygnia ;D