Większość nerwowych sytuacji na drodze wprowadzają buraczane chamy, którym nie chce się postać 5 mion w korku tylko wpieprzają się na chama pod koniec oraz frajerskie jełopy, które ich wpuszczają. A człowiek stoi z tyłu i stoi i w końcu dojrzewa w nim myśl, żeby wysiąć, wyjąc saperkę z bagażnika i jednemu i drugiemu łeb upier....ić i zakopać przy drodze.
czasem żarcie dla zwierzaków jest całkiem niezłe, ja sama pochłonęłam paczkę dropsów jogurtowych dla gryzoni, mój królik ich nie ruszył. smakowały jak marnej klasy czekolada "linijka" :)
Większość nerwowych sytuacji na drodze wprowadzają buraczane chamy, którym nie chce się postać 5 mion w korku tylko wpieprzają się na chama pod koniec oraz frajerskie jełopy, które ich wpuszczają. A człowiek stoi z tyłu i stoi i w końcu dojrzewa w nim myśl, żeby wysiąć, wyjąc saperkę z bagażnika i jednemu i drugiemu łeb upier....ić i zakopać przy drodze.