Krótko i dosadnie powiedziane. Dobrze, że są jeszcze ludzie, którym się chce organizowac takei akcje. Widze że co poniektórzy sie śmieją, zaobczymy jak się beda smiali jak kurna nei dostaną żadnej emerytury, chociaż "dobroduszne" państwo kradło wam z pensji na ZUS, skąłdke rentalna i NFZ. I gdzie ten hajs? Jak to było w Pszczółce Mai "Gdzieś jest, lecz nie wiadomo gdzie..."
Czwarty (chyba czwarty) filmik (na zaśnieżonej drodze) jest z polski więc nie do końca Russian drift:-) pochodzi prawdopodobnie z okolic Gdańska (jest na YouTube) pozdrawiam
Zdumiewa mnie, jak gimbusy nie rozumieją pewnych spraw, a próbują siać zamęt. Wytłumaczę Ci gimbusku, żebyś zrozumiał. Pan Plichta ma kilka spraw. Uniewinnienie dotyczy jedynie sprawy toczącej się w Państwojej Inspekcji pracy, natomiast pozostałe sprawy są sprawami karnymi za oszustwa. Nie musiał oszukiwać pracowników, ale oszukał ludzi na grube bańki. A najprawdopodobniej był tylko słupem. Jak się zakłada sp. z o.o. to właściciel spółki nie ponosi odpowiedzialności karnej, a ponosi ją Prezes, którym Marcinek właśnie był. Dostanie kilka/kilkanaście lat, i po wyjściu z pierdla zmiana nazwiska.
Flaszka i paru ministrantów na wieczór ma być!