Zniszczona życiem małolata z szambem między uszami. Za piękna to i tak nie była, a teraz to ma przynajmniej wzięcie wśród ekstremistów, hardcorowców i innych takich zbuków.
Zaraz pijana, a gdzie tam! Artystka nieprzeciętna. Kobitka intelektualistka podziwia gwiezdne konstelacja, wchłania atmosferę nocną łącząc się z kosmosem.
Oglądałem reportaż o tym zajściu. Podobno pobili się o paczkę prażynek o smaku paprykowym.