a ja swego kocura ogolilam jak zarazil sie pchlami od jakiegos psa.meczylismy sie zeby to z neigo wybic a po ogoleniu raz cak i spokoj , odroslo , a kotek jest piekny i zadowolony
Do tych cwaniaczków co krytykują tą osoby co to niby nie ratowały psa od razu. Takiego dużego obcego bydlaka dotykać jak jest w stanie paniki to pytanie o poważne konsekwencje. A pies durny bo przecież mieszka w bloku i windą nie raz pomykał.
Koszulka z czipsów miażdży :D