Żona opowiadała taką historię. Jak była na kolonii mając 7 lat, wczesne lata 80-te kucharka powiedziała dzieciom żeby nazbierały jagód w lesie to upiecze ciasto. Dzieciaki chodziły zbierały. Po południu przyjechał ksiądz w odwiedziny i pani kucharka oznajmiła dzieciom, że ciasta nie będzie bo za mało jagód zebrały. Zgadnijcie kto opierd..ił ciasto?
Dla tego zmienia się pozycję.