To dlaczego dla kleru największy skarb to skarby materialne a nie żadne cierpienie? I w ogóle jak trzeba mieć nasrane pod beretem (czy raczej biretem) żeby opowiadać takie brednie. To w takim razie np. lekarze, strażacy, ludzie bezinteresownie pomagający potrzebującym powinni smażyć się w piekle bo pozbawiają innych najkrótszej drogi do nieba. Brak słów żeby komentować ich opowieści.
To fakt, że źle się dzieje w Kościele, natomiast abstrahując od tego, człowiek który nie gustuje w płci przeciwnej nie jest dla mnie największym autorytetem. I jasno widać jak wylewa swój żal obwiniając KK.
Gość odpowiedział dobrze to oni się mylą