Ciągle czytam te głupie teksty że nie ma równouprawnienia bo biedni mężczyźni pracują do 65 r.ż. a kobiety do 60. Nie widzicie tylko tego że kobieta rodząc dziecko i wracając do pracy pracuje 8 godzin w pracy i drugie tyle w domu aż dziecko się wyprowadzi. Że mężczyzna wracając z pracy jest strasznie zmęczony a kobieta ma mieć siłę by jeszcze dom posprzątać, jedzenie zrobić i z dzieckiem odrobić lekcje. No ale biedni mężczyźni pracują 5 lat dłużej. Zamieńmy się. Kobiety będą pracować do 65 r. Ż. a mężczyźni zajmą się dziećmi i domem aż dziecko się usamodzielni tj. W przypadku chłopaków do ożen
Z ust po calym zyciu spedzonym w nienawisci, pozostaly tylko kreski po zaciskaniu ich.