Gdyby WOŚP nie było, to sprzętu byłoby tyle samo. Po prostu kasa na niego musiałaby pójść z budżetu NFZ, zamiast iść na premie, nagrody, dodatki, wyjazdy na "szkolenia" do kurortów dla kierowników czy dyrektorów itp. itd. "niezbędne wydatki". Same wydatki reprezentacyjne przekraczają to co wydają na zakup i modernizację sprzętu. Dlaczego? Bo mogą. Działalność Owsiaka została już "wliczona" w budżet. Włodarze, niezależnie od opcji politycznej wiedzą, że nie ma co zaciskać pasa, bo i tak te 200-250 baniek w sprzęcie co roku wpadnie, więc można szmal "lepiej" spożytkować.
To po kiego diabła go studzisz, otwierając?