Na starość intelekt siada szybciej niż zdrowie fizyczne. Dlatego trzeba już za młodu mieć kilka postanowień na starość. 1. Do mnie księdza nie wołajcie. 2. Chce iść do hos**cjum w kraju w którym jest eutanazja aby zakonnice za mnie cierpiącego rany nie głosowały na dude. 3. Nie pocieszajcie mnie bez sensu ze z tego wyjdę. 4. Nie róbcie mi jakiś głupich terapii a jedz to a jedz tamto a spij na tym materacu. 5. Nie mówcie mi ze mam walczyć, bo co niby za słabo walczę i dlatego umieram? 6. Nie módlcie się na de mną. 7. Nie płaczcie na de mną.
To tradycja chlopow panszczyznianych, zawsze na kolanach przed panem i plebanem...ale dumni z wlasnej glupoty, ktorej nawet nie sa swiadomi!