Pamiętam moją szkołę z dziecinstwa. Panowała tam totalna nietolerancja i na porządku dziennym były prześladowania tych innych, którzy wyłamują się z ram "prawdziwego Polaka". Na szczęście byłem "normalny" ale, co widziałem to już nie odzobaczę. I takie szkoły unikną kontroli, tam wszystko jest ok...
Mama nie uczyła, że od lania to toalety wymyślili? No tak, kacap zawsze będzie lał po ścianach i s.rał przez drążek :D