O ch*j jakie to smutne i prawdziwe zarazem. Rodzice prowadzili małą firme i takich propozycji było kilka przez 30 lat prowadzenia działalności.
Takiej skrajności to nie było ale najczęściej słyszeliśmy że nic nie będą płacić za fikcyjne zatrudnienie bo sobie wujek to w koszta wrzuci i jeszcze zarobi na tym.
Do tego wyliczenia należy dodać haracze jakie muszą płacić spółki energetyczne na rzecz kopalń ( dzieło sołtysowej).
Pieniądze z opłat za emisje CO2 ( trafiają przecież do polskiego budżetu ) miały iść na transformację energetyczną. A posłużyły do łatania budżetu.
To nie jest męska koszula