To jest tak zwany wykres, jaki większość ludzi mogła za obserwować np na matematyce. Ukazuje wzrost rozdziałki zdjęć na przełomie wieków w kontraście do wykresu ze zdjeciami robionymi obcym aka UFO, tam jest constans. Aż dziw że musiałem wyjaśniać takie trudne zagadnienie
No cóż, mam 48 lat na karku, pamiętam stan wojenny, lata '80 i schyłek komuny. Pamiętam prezydenturę Jaruzelskiego i Wałęsy, który uchodził za de**la. Uchodził, jak jednak się okazuje nie był nim, w przeciwieństwie do Adriana. Pisiaki, możecie na mnie donosić, zaszczytem dla mnie będzie wyrok za nazwanie Andrzeja Dudy - de**lem. Z drugiej strony przecież to nie obraza majestatu, a diagnoza.
To jest tak zwany wykres, jaki większość ludzi mogła za obserwować np na matematyce. Ukazuje wzrost rozdziałki zdjęć na przełomie wieków w kontraście do wykresu ze zdjeciami robionymi obcym aka UFO, tam jest constans. Aż dziw że musiałem wyjaśniać takie trudne zagadnienie