Niejaki Karczewski w pandemii - biorąc kasę jako członek z senatu - robił fikcyjne dyżury w szpitalu, w którym wcześniej wziął urlop bezpłatny. a jakaś pisowska maciora w lekarskim kitlu - tez senatorka - wykręciła wtedy prawie półtora miliona zł
Rocznicowa impreza u Karola! Czwartkowe wydarzenie pod Pałacem Prezydenckim przejdzie do historii jako himalaje politycznego absurdu. Chodzi oczywiście o uroczystość związana z pierwszą rocznicą zaprzysiężenia Karola Nawrockiego na prezydenta. W Polsce nigdy czegoś takiego nie było, ale też żaden prezydent nie miał tak wybujałego ego, żaden nie był tak zakochany w sobie i przekonany o swojej wielkości. Jeśli się mylimy, to nas poprawcie. - CrowdMedia
Niektórzy to mają naje***e pod deklami.