A faceci to nigdy sie nie upadlaja? Samemu na weselu kozyna mojej owczesnej zrobilem sie tak, ze o 1 w nocy urwal mi sie film. Obudzilem sie potem na jakiejs kozetce, byla 6 nad ranem a ja o dziwo wcale nie skacowany. Impreza byla w Limanowej wiec w piwnicy domu weselnego byla "izba wytrzezwien".
A faceci to nigdy sie nie upadlaja? Samemu na weselu kozyna mojej owczesnej zrobilem sie tak, ze o 1 w nocy urwal mi sie film. Obudzilem sie potem na jakiejs kozetce, byla 6 nad ranem a ja o dziwo wcale nie skacowany. Impreza byla w Limanowej wiec w piwnicy domu weselnego byla "izba wytrzezwien".