Nazwanie nawrockiego dżentelmenem to już kompletny odjazd, jak ktoś nazywa tak sutenera, kibola, złodzieja i nie wiadomo kogo jeszcze to nie zna znaczenia tego słowa.
Tak. A potem zatwierdził deficyt 280 mld zł. Jak to rozumieć? Że postanowił jednak zostać złodziejem? Że złodziejstwo pisu należy kontynuować, a nawet udoskonalać? No niech ktoś mi wyjaśni...
Jak tam gietrychówki? Setki jeśli nie tysiące protestów wysłanych z peselem konia, bo za głupi byli.