skonczcie z ta infantylna narracja... jak ja zdawalem EGZAMIN do technikum to na jedno miejsce bylo 8 osob a miejsc 50!! najpierw swiadectwo, pozniej pamietam byl egzamin na koniec 8mej klasy a pozniej egzamin do szkoly sredniej!!! pytam: w czym problem?? tylko, ze kiedy ja szedlem do technikum a byl to rok 1997 to szkola typu technikum lub liceum cos znaczyla nie uwlaczajac oczywiscie dobrym szkolom zawodowym!!! bo sa zawodowki lepsze niz niejedne technika. wrocmy wiec do czasow kiedy do szkol srednich szly osoby, ktore mialy odpowiednie przygotowanie!!!
Mi ani PiS, ani PO nie pasuje, ale z dwojga złego wolę już tych oszołomów z PiS niż zdrajców i złodziei z PO. O moją pracę się nie martw :) ma się dobrze i nie narzeka. Myślę ze z powodu "polskich dzieciatek" nie ma potrzeby wprowadzania stanu wyjątkowego w większych miastach, obawiania się o zamach, czy wprowadzania wojska na ulicę i wysyłania w pełni uzbrojonych funkcjonariuszy policji na patrole.
Ciekawe, co będziecie gadać, gdy PO wygra wybory a Schetyna da obiecane przez siebie 500+ także na pierwsze dziecko? Chociaż z drugiej strony, to przecież PO raczej nigdy nie realizuje obietnic, więc nie będzie problemu...
Przyznam, ze nie rozumiem o co chodzi. Skoro dzieciak nie dostal sie do wybranej szkoly oznacza, ze sie za slabo uczyl. Zdolni wybrali szkoly i sie dostali a tumany i lenie do zawodowek.
Tak bylo zawsze, wiec w czym nagle problem?
Dom dali mi rodzice , oni też płacili za moje wykształcenie , od ojczyzny nie dostałem nic wręcz przeciwnie