Dmowski jako jedyny Polski polityk głównego nurtu utrzymywał kontakty z ambasadą sowiecką twierdząc, że "Rosja zawsze posostanie Rosją". Tu akurat miał rację, te mongolskie kanapy nie zmieniają się nigdy. Czy carat, czy bolszewizm, ta sama dzicz, brud, smród, ubóstwo i brzgranicza wiara, że każdy ma się ich bać. Srają do wiadra i uważają, że świat czycha na ich "bogactwo "
Co to za piękny bar?