Piotruś w Gliwicach ludzie jeszcze pamiętają strajki w hucie. Jak ludzie bez wypłat z wielu miesięcy pozostali, a ty obiecałeś że ich nie zostawisz. Po czym jak dostałeś zaległą kasę do uciekłeś jak szczur do Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności. Nie wspominając jak małżonka w sklepiku w hucie handlowała przeterminowaną żywnością. Przyjedź oflagować się do Gliwic, już my cię przywitamy....
Tylko sekta kosciola...przed ktora kleczy!