Pewnie byłoby fajnie tak zrobić... Ale stopień (nie tytuł) doktora nauk można podważać do 5 lat co do dnia od momentu nadania. Pocieszające jest to, że droga do habilitacji raczej jest już dla tego pana zamknięta - bo uznanie jego osiągnięć jako "dorobku naukowego" jest raczej wątpliwe i nawet "zaprzyjaźniona" rada naukowa może bać się podjąć takie ryzyko.
Nie podsłu + j**any kaczy fi*t, sk*****l pi******my, za****y karakan, niewyrosniety wypierdek kota że s**czką. Totalnie nie rozumiem tego rebusa, nic nie pasuje, musi tam być jakiś błąd.
Wiarygodność i moc dowodów ocenia sąd wg własnego widzimisię. Możesz przynieść wagon dowodów, a sąd ci to uwali jeśli jest stronniczy.
Bo są niewiarygodne, nieistotne, niezasługujące na uwzględnienie. No i co nam Pan zrobi ?
Czemu on uciekł do biura poselskiego PISu?