Znaczy nie, on podpisał, potem zabrali i jakiś nowy pracownik mu przyniósł nowelizację, aby przeczytał tylko. Zapomnieli nowemu powiedzieć, że jak Andrzejowi zostawi się pod nosem jakikolwiek papier to on podpisze. Nawet jak mu zabiorą z biurka, to on ma całe pudełko BICów w marynarce. Jak idzie na numer2 do WC to papier do d*py podpisuje.
Każdemu na koniec tej podróży przyda się kawałek ziemi , złodziejskie akcje , oszukiwanie , radosc , że tylu Polaków zostało oszukanych .... Szkoda, że to się tyczy każdej partyjii
Okazuje się że nie dość, że nie wie co podpisuje, to nie wie co pisze.