A co z tęczową sektą? Nie mówiąc już o szajbusach klimatycznych którzy przyklejają wszędzie siebie osobiście,ewentualnie "ratują planetę" niszcząc zabytki...
Ty wiesz, ja wiem, ale de**l prezydent nie wie. Chyba, że jak jego bóg, czyli JPII, czyli totalny obrońca pe****lii w sutannach kocha morderców i ludobójców. JPII kochał niejakiego prawackiego bydlaka i ludobójcę Ernesto Pinochet. Na kolanach żebrał u królowej Elżbiety, by ta go wypuściła z GB.
A co z tęczową sektą? Nie mówiąc już o szajbusach klimatycznych którzy przyklejają wszędzie siebie osobiście,ewentualnie "ratują planetę" niszcząc zabytki...