Niestety, ale to tak nie działa. Różnica między nimi i nami polega na tym, że oni mają władzę, policję i prokuraturę, a być może w przyszłości również i sądy. Oni mogą się kretyńsko tłumaczyć, bo dobrze wiedzą, że włos im z głowy nie spadnie... chyba że Kaczyński postanowi kogoś poświęcić i da Zeru zielone światło.
Zostały dwa: jeden nadpalony z przodu, a drugi z tyłu.