Ale pomyślmy Pisiory pożyczą kasę, którą wpłacili do euro-burdelu i z pożyczonej kasy zadłużą samorządy, które i tak zdechną.
To gdzie tu sens euro-burdelu?
Tak się zastanawiam ... Kurski to chodzi na zakupy, pojawia się w sklepach, w parkach lub innych miejscach ogólnych zgromadzeń ludzi, czy też unka tego, jak Jarozbaw, w obawie o miłość Polaków?
Na razie skonfliktowanego, potem się zobaczy. Wcześniej nie był skonfliktowany i nie było nieprawidłowości. W rządach każdy na każdego coś ma, czasem się dogadają, czasem nie...
Ci co zrobili te bilbordy mają pretensję, że to oni kradną a nie my ? Pytam, bo nie wiem jak mam to interpretować.