Miałem raczej stosunek pozytywny do Trumpa, ale po tych zawirowaniach z cłami to stracił zupełnie w moich oczach. Muszę przyznać, że jego podejście jest nieobliczalne. Po ch*j tyle gadał o cłach, by potem w jeden dzień się z tego wycofać. Ciężko znaleźć jakąś logikę w jego działaniach. No cóż... Ciekawy jestem jak sami wyborcy to postrzegają.
Małpuje od kima.