Co za z**by .
Współczuję tym którzy mieszkają na miedzy.
Dla przykładu :jakim trzeba być burakiem by na granicy robić protesty ?
Obydwa miasta żyją w symbiozie . Nie tylko handlowej .
Jedna strona dzieli się z drugą stronawodą, prądem , gazem i telekomunikacją. To wie każdy .
Miasta są ze sobą powiązane .
Mało kto z Polski wie że gdy powstała uczelnia w Słubicach ( tą która jest na granicy ) i rozbudowało się miasteczko studenckie w Słubicach zabrakło mieszkań.
I jeszcze zanim można było mieszkać *za mostem* to władze Słubic poprosiły o wsparcie stronę niemiecką.
Czy wiecie że ceny m
Ale, że Amerykanie nie chcą z Królem Europy gadać? No dajcie spokój...