więc mówimy o tych świętych, którzy byli paleni na stosie, mordowani, ćwiartowani czy topieni? czy o tych, za których "świętość" ktoś zapłacił gotówką, a potem i tak byli ćwiartowani, porcjowani i sprzedawani jako relikwie? to już chyba lepiej dzieciaka przywiązać do fotela, zgasić światło i odpalić mu kilka horrorów, bo wyjdzie z tego mniej okaleczony psychicznie, niż po takich "wakacjach ze świętymi".
więc mówimy o tych świętych, którzy byli paleni na stosie, mordowani, ćwiartowani czy topieni? czy o tych, za których "świętość" ktoś zapłacił gotówką, a potem i tak byli ćwiartowani, porcjowani i sprzedawani jako relikwie? to już chyba lepiej dzieciaka przywiązać do fotela, zgasić światło i odpalić mu kilka horrorów, bo wyjdzie z tego mniej okaleczony psychicznie, niż po takich "wakacjach ze świętymi".