Z drugiej strony w końcu przekroczą tą granicę i powiedzą sobie na głos co o sobie myślą oraz, jak granat odłamkowy, użyją kogoś z rodziny lub przyjaciół jako źródło albo część problemu. To takie "Rozmowy w Toku" i "Jerry Springer Show", ale w realu i bez skryptów.
Wszystkie też chodziły do szkoły i co z tego .fenomen tuch spraw jest niczym sprawa z archiwum X. Otóż osoby w wieku najczęściej już dobrze po 30 a nawet 40 dostają niesamowitego olśnienia po większości lat w amnezji że ojej byłem molestowany no ale nie miałem styczności z żadnym zarobionym aktorem,czy sportowcem bać politykiem kimś kto ma kasę. Ale kościół też ma chajs a teraz jest łatwo wyłudzić. Kaskę tylko trzeba polamentowac. Więc pytanie gdzie oni byli wcześniej bo chyba logiczne że jeśli normalnego człowieka spotyka krzywda to odrazu zgłasza i próbuje szukać sprawiedliwości. A to jest
"Złapał Kozak Tatarzyna a Tatarzyn za łeb trzyma"