Ci "mentorzy" znaja bolesna prawde. Najlatwiej jest wyciagnac kase od ludzi, ktorzy chca zdobyc wiecej kasy. Emocje czy zwykla ekscytacja/chciwosc zabija zdrowy rozsadek. Wyoorzystuja to tez politycy strategiczjie sklocajac ludzi lub dzielac na 2 obozy. Moze to byc wszystko. Szczepionkowcy vs ludzie co nie chca przymusu. Lgbt vs kosciol. Wyksztalciuchy vs robole (to bylo za tuska). Frajerzy sie zawsze nabieraja i zawsze to odwraca uwage od rzeczy waznych jak gospodarka kraju...
Pozbywanie się takich znajomości jest ważnym elementem dążenia do szczęścia.