Ważne, że u nas są nakrętki przymocowane do butelek, jest zakaz używania plastykowych słomek do picia i mamy jeździć elektrogó**ami... Wzrastają nam koszty życia i maleje samozadowolenie z niego.
Ja bym powiedział nie jestem jak inni faceci i zrobimy piknik na dworze zamiast w drogiej restauracji jeść! Przyniósłbym taki piecyk gazowy jak ma Makłowicz. Ja bym gotował ale dla niej przyniósłbym 5 litrów wody miskę i płyn do mycia naczyń.
Kolejna ustawka i zadyma PiSu, poszla w PiSdu!