Ja czytam ebooki ale dlatego że nie mieszkam tam gdzie są moje książki, często jestem w podróży więc łatwiej mi korzystać z Kindle, ale trzymać w rękach papierową książkę to zupełnie inna bajka niż czytać ebooka. Ciekawe jest to że ebooka nie trzeba drukować, magazynować, przewozić z hurtowni do księgarni, wysyłać pocztą a cana jest podobna jak za tradycyjną książkę.
Wyobraźcie sobie. Jesteście w lesie, łazicie po jaką cholere nie wiadomo. Komary i inne robaki tną. A wam zachciało się s**ć. Cusnie was niemiłosiernie bo kebs był nieświeży. Macie czas założyć pasek z uprzerzą...
Ja czytam ebooki ale dlatego że nie mieszkam tam gdzie są moje książki, często jestem w podróży więc łatwiej mi korzystać z Kindle, ale trzymać w rękach papierową książkę to zupełnie inna bajka niż czytać ebooka. Ciekawe jest to że ebooka nie trzeba drukować, magazynować, przewozić z hurtowni do księgarni, wysyłać pocztą a cana jest podobna jak za tradycyjną książkę.