Wiem, że to tylko żart, ale... dobry przykład. Jakoś teraz nie jest w modzie bycie miłym dla innych. Kultura społeczna albo trochę odstaje od przyjętych norm, albo trzeba być twardym chamem, by nie wzięli Cię na rogi. Dziwne, że ludzie mili są odbierani, prawie zawsze, jako słabe ogniwo społeczne. Czy teraz trzeba być nieprzyjemnym dla otoczenia, żeby być postrzeganym jako normalny np. sąsiad? W głowie się nie mieści. Przecież, kalkulując tryb zachowania, zawsze wygrywa ten miły, sympatyczny, pomocny. Nie chce wbijać w meandry religii, ale tam jest coś napisane na ten temat. Bądźmy mili dla si
Co ciebie nie zabije to ciebie wzmocni? Tracisz dwie nogi z powodu jakiejś choroby. W jaki sposób jesteś wzmocniony? Gdy przez to straciłeś mieszkanie i jesteś bezdomny i siedzisz w jakimś DPSie.
A siur gdzie😉😁