A wyskakiwania czy kalędarzyka to nie znali? Z resztą kiedyś posiadanie bombelka to nie był problem. Bo gdy umarł to umarł. A gdy dożył 5 roku życia to już do roboty jakiejś chałupniczej mógł być zastawiany. A po za tym chłop musiał odrabiać u pana panszczyznę to się cieszył gdy miał wiecej dzieci bo zamiast sam iść mógł syna posłać.
A wyskakiwania czy kalędarzyka to nie znali? Z resztą kiedyś posiadanie bombelka to nie był problem. Bo gdy umarł to umarł. A gdy dożył 5 roku życia to już do roboty jakiejś chałupniczej mógł być zastawiany. A po za tym chłop musiał odrabiać u pana panszczyznę to się cieszył gdy miał wiecej dzieci bo zamiast sam iść mógł syna posłać.