Wydaje mi się że uyebali mu całego f**tka, nie tylko naplet. Nie słyszałem żadnej opowieści, jak to ży**k w sandałkach ku**sił. Za to dane mi było słyszeć jak to zmieniał wodę w wino, multiplikował żarcie, chodził po wodzie, leczył nieuleczalnie chorych. Nawet trupa ożywił. Na koniec sam odwalił kitę, zmartwychwstał i poleciał do nieba.
Ruda ła**a; KŁAMIĘ WIĘC JESTEM