Jak Adolf 1941 nagle odwiedził Jóźwę S., temu też przyszło do głowy że wierni mogliby być patriotami! Jak ogień pod doopą, to stają sie cuda...na pewien czas...
Nie jestem wierzący, ale chodziłem w dzieciństwie na religię, i to odnosi się do nie zabijania ludzi, natomiast z darów ziemi ludzie mieli korzystać. Wszystko jasne, czy jeszcze nie?
I jeszcze moskitierę do kompletu.