Czyli miłosierdzie dla katolika jest karą, pokutą, a nie czymś naturalnym aby już nie nazywać tego cnotą. Taka to właśnie jest religia (a inne nie lepsze).
Jakoś nie wierzę, może jakieś dowody, że takie coś miało miejsce. Jestem niewierzący, i może dlatego nie wierzę na słowo. Poproszę o dowód w postaci paragonu lub faktury VAT, na w/w produkt, usługę i adres, na który został wysłany, inaczej jest to informacja nieprawdziwa, nie potwierdzona żadnym linkiem, ani niczym. Tak to możemy sobie każdego, wszystkich i wszystko obrzucać błotem, tym bardziej w czasach SI, gdzie sztuczna inteligencja może robić wały, jakie się politykom nawet nie śniły.
Czyli miłosierdzie dla katolika jest karą, pokutą, a nie czymś naturalnym aby już nie nazywać tego cnotą. Taka to właśnie jest religia (a inne nie lepsze).