Koncepcja poprawna ale wykonanie do kitu. Ocynk, gumowe wężyki, te odstojniki nie do końca wiadomo po co w tym miejscu, brak deflegmentora, za duży dystans między kotłem a chłodnicą, która też nie wyląda najprofesjonalniej. Jak się robi dla siebie to warto chyba poza tym by poniewierało zadbać trochę o jakość zarówno pod kątem smaku, jak i braku toksycznych substancji w produkcie.
Polaczki to tylko myślą o piciu nawet denaturat i perfumy wypiją