Kwachu vel boląca goleń, vel choroba filipińska, vel towarzysz szmaciak - niczym Lenin wiecznie żywy. Autorytet polskiego cebulactwa i kawiorowej lewicy.
P.S. nie jestem fanem Jarka i PIS to nie moja bajka.
Ta wasza lewacka propaganda przeciw Kościołowi spowoduje to że niebawem WAM s*domitom, lewakom i zwolennikom multi kulti będą płytami chodnikowymi na PL. Zbawiciela pod waszą tęczą łby rozbijać lub odcinać. Na szczęście w Narodzie jest wiara w Polskę i siła do walki o nią.
Padł, jak Śpilka po strzale Wildera. Bueheheh...