Chłopaczyna parę razy kopnął prosto piłkę w cienkiej jak d**a węża ekstraklapie i już robią z niego drugiego Yamala. Od razu do repry go i wyjazd na Zachód gdzie odbije się od ściany i wyląduje w Kazachstanie albo w trzeciej lidze niemieckiej.
Badania pokazują, że azjaci dla nas są wszyscy tacy sami bo na codzień nie przebywamy z nimi, znamy pojedyncze osoby. Oni natomiast widzą u "swoich" takie same różnice jakie my widzimy u "naszych"
Chłopaczyna parę razy kopnął prosto piłkę w cienkiej jak d**a węża ekstraklapie i już robią z niego drugiego Yamala. Od razu do repry go i wyjazd na Zachód gdzie odbije się od ściany i wyląduje w Kazachstanie albo w trzeciej lidze niemieckiej.