Jechałem pociągiem PKP z Krakowa do Gdyni wagonem sypialnym, fakt, "luksus", czyściutko, wagon nowoczesny, WC prawie w "chromie", cicha jazda, przyciski dotykowe. Wracałem pociągiem PKP z Gdyni do Przemyśla, też sypialnym, brud, WC to szkoda pisać, stary wagon, trzęsło tak, że każdy drżał czy oby wagon za moment nie wyskoczy z szyn! Jak widać, nie każdy pociąg PKP to pociąg PKP!
"tak jestem dziewicą..."