Miałem dziadka, który również poruszał się na wózku gdy jechał do sklepu ale gdy wchodził do środka schodził i szedł o swoich siłach podpierając sie o kule. Zero wiochy ;]
pomijajac zupelnie kwestie telefonow,zastanawia mnie, kto krytykuje to towarzystwo? wychodzi na to, ze albo sami dorosli, ktorzy pamietaja "sztachetparty", gdzie chlopaki szli w agarniakach , by na wiejskie potupajce napierniczac sie sztachetami albo... no wlasnie! kto? bo sam wstawiajacy zdjecie tez nalezy do takich osob, dla ktorych komputer, to spora czesc jego zycia...taka to teraz rozrywka
A może chcą sprawdzić jak mądre jest ich dziecko. Gdyby się zorientowało co jest nie tak i przeszło przez drzwi to znak ze już trzeba zbierać kasę na studia. A jeśli nie to wystarczy zawodówka.
Miałem dziadka, który również poruszał się na wózku gdy jechał do sklepu ale gdy wchodził do środka schodził i szedł o swoich siłach podpierając sie o kule. Zero wiochy ;]