To jeszcze nic. Gdy miałam 18 lat pracowałam w pewnym sieciowym spożywczaku w centrum Warszawy. Gdy stałam na rampie i czekałam aż kierownik przyjdzie i otworzy sklep przywieźli pieczywo. Zostawili je i pojechali. Zleciały się gołębie , które po tym zaczęły chodzić. Te wszystkie bułki poszły na sklep. Tyle na temat higieny przy produkcji/ sprzedaży żywności.
aneta.buziaczek tutaj taka madra a w realu bys zobaczyla egzotico bys lykala jak glupia,takie sa dz***i :)
Znasz jakiegos turasa,bylas w Turcji pewnie nie bo z obciagania kolegom nie zarobisz na wycieczke,uciekaj obciagac dalej :)
Cóż, pewnie się okaże, że po zadzwonieniu trzeba zapłacić za wejście w towarzystwo pożyczkowe xxx zł. I na tym generalnie się kontakt urwie. Klasyk wyjebek i do tego makabrycznie źle rozegrany.
To jeszcze nic. Gdy miałam 18 lat pracowałam w pewnym sieciowym spożywczaku w centrum Warszawy. Gdy stałam na rampie i czekałam aż kierownik przyjdzie i otworzy sklep przywieźli pieczywo. Zostawili je i pojechali. Zleciały się gołębie , które po tym zaczęły chodzić. Te wszystkie bułki poszły na sklep. Tyle na temat higieny przy produkcji/ sprzedaży żywności.