Była kiedyś partia ZChN i krążył kawał o pośle Marku Jurku: ZChNowcy trafili na sąd ostateczny, Łopuszański, ktoś tam jeszcze dostali ileś tam lat czyśćca za swoje grzechy. Wchodzi za drzwi poseł Jurek, słychać jakieś podniesione głosy, krzyki. nagle po dwóch godzinach zza drzwi wypada św. Piotr, włos rozwiany, przerażenie w oczach i krzyczy: ludzie, ratujcie, poseł Jurek chce ekskomunikować Pana Boga!
Co to jest ten święty Adndrzej babol? Jakaś koza z nosa prezesa która spadła na jego łupież? A może to jakiś wikary który przeżył orgię w wiadomej parafii?
W sumie słuszne słowa...bo zrobienie loda nie daje kobiecie orgazmu. Trochę to po starośredniowieku powiedziane ale wszystko się zgadza. Jak w paszczu to nie "wstapi na wyżyny" haha
Była kiedyś partia ZChN i krążył kawał o pośle Marku Jurku: ZChNowcy trafili na sąd ostateczny, Łopuszański, ktoś tam jeszcze dostali ileś tam lat czyśćca za swoje grzechy. Wchodzi za drzwi poseł Jurek, słychać jakieś podniesione głosy, krzyki. nagle po dwóch godzinach zza drzwi wypada św. Piotr, włos rozwiany, przerażenie w oczach i krzyczy: ludzie, ratujcie, poseł Jurek chce ekskomunikować Pana Boga!