Mimo wszystko trochę prawdy gościu napisał: nieudany sztuczny twór nad Wisełką należałoby rozebrać i miedzy sąsiady rozdać. Mniejszy ucisk i lepsze życie pod kozackim butem, niemieckim batem i ukraińskim nożem to realna lepsza alternatywa dla większości. Nie piszę że dla wszystkich bo trza polaczków jednak troszkę przerzedzić.
Dobrze trafiła! Kota trzyma się w domu a nie wypuszcza ch*j wie gdzie. Później drapią te futrzaste sku**ysyny lakier i srają na maskę, bo się wygrzewają od ciepłego silnika wieczorem, dodatkowo wyżerają małe ptaszki śpiewające które wyłapują muchy i komary latem. Koty od biedy mają sens na wsi, ale w mieście trzeba je tępić jak gryzonie :)
PS. trzeba być straszną pi**ą, żeby napieprzać z łuku do domowego kota w ramach polowania, niech jeszcze ku**a jamnika upoluje w ramach "łowów" kr***nka :)
Nie nabrali się na dzisiejszy polski kult jednostki.