Te wszystkie organizacje, te fundacje, to tylko wyciąganie kasy, sposób na dostatnie życie. Piękne frazesy i opowieści są tylko dla tych, którzy tym podnieceni wyciągną kasę z portfela i dadzą organizatorom tego biznesu. Tak działa między innymi Kościół katolicki, jak i inne religijne biznesy. Fundacje pomagające innym to też bardzo dochodowy biznes. Na niczym się tak dobrze nie zarabia jak na religii i akcjach charytatywnych.
Przecież Unia już pracuje nad projektem ograniczającym ważność certyfikatu dla ozdrowieńców do 9 miesięcy, więc to nei takie hop-siup. Właśnie przeszedłem covida i w sumie, miałem nie brać przypominacza, bo po co. Wychodzi jednak, że będę musiał, jak chcę podróżować (a chcę). BTW. to niemiecka inicjatywa...
Profesjonaliści..., teraz to nawet złodzieje popaprancy...😉