Pytanie podstawowe, jeżeli ktoś, przy wykroczeniu zagrażającym zdrowiu i życiu innych uczestników ruchu drogowego, nie rozumie swojego błędu, na dodatek dyskutuje, to dlaczego policja nie zatrzymała mu prawa jazdy, a sprawę nie skierowała do sądu? Za to co ten człowiek głosi, jak si ę zachowuje, to sąd powinien mu zabrać uprawnienia do kierowania pojazdami wszelkimi!
Przezabawne jest to, że to co się dzieje obecnie w polityce jest takim kabaretem i wiochą, że zwykłe śmieszne przypadki z naszego życia już nikogo nie śmieszą. Nie wiem czy zauważyliście, że cisza wyborcza i brak ruch na Wocha tylko to potwierdza. Ci ludzie zabili w nas umiejętność radości z rzeczy prostych.
Ciapate wyzbierają.